W niedzielę 12 kwietnia 2026 roku Viktor Orban zadzwonił do Pétera Magyara z gratulacjami po wyborach. Partia TISZA zdobyła 138 mandatów, Fidesz tylko 55, co kończy 16 lat rządów Orbana.
- Péter Magyar jeszcze dwa lata temu był wiernym członkiem Fideszu i mężem minister sprawiedliwości Judit Vargi. To skandal pedofilski i nagranie, na którym była żona przyznaje się do wpływania na śledztwa korupcyjne, skłoniły go do zerwania z obozem władzy i założenia własnej partii.
- Wybory przyniosły partii TISZA 53 procent poparcia i 138 mandatów przy frekwencji 79,56 procent, podczas gdy Fidesz Viktora Orbana zdobył zaledwie 55 mandatów. Magyar ma większość konstytucyjną, co pozwala mu zmieniać konstytucję i uchylać ustawy przyjęte przez ostatnie 16 lat.
- Nowy premier zapowiedział odblokowanie unijnych funduszy zamrożonych za rządów Fideszu, czyli 8,4 miliarda euro z Funduszu Spójności i 9,5 miliarda z KPO. Pierwszą zagraniczną podróż po zwycięstwie odbędzie do Warszawy, co ma symbolizować odbudowę relacji polsko-węgierskich.
W niedzielę 12 kwietnia 2026 roku tuż po godzinie 21 lider opozycyjnej partii TISZA odebrał telefon, który na zawsze zmienił układ sił węgierskiej polityki. Viktor Orban, premier nieprzerwanie rządzący krajem od 2010 roku, zadzwonił do swojego najgroźniejszego rywala, by pogratulować mu zwycięstwa. Po podliczeniu prawie 99 procent głosów opozycyjna partia Pétera Magyara mogła liczyć na 138 miejsc w 199-osobowym parlamencie, podczas gdy rządzący do tej pory Fidesz zdobył zaledwie 55 mandatów. Orban nie krył goryczy – w swoim wystąpieniu określił wynik wyborów jako „jasny i bolesny” dla jego partii.
45 lat, elegancki garnitur i nazwisko, które w języku węgierskim oznacza po prostu „Węgier” – Péter Magyar w ciągu zaledwie dwóch lat przeszedł drogę od mało znanego urzędnika partyjnego do polityka, który położył kres szesnastoletnim rządom Viktora Orbana. Jego kariera polityczna rozpoczęła się w gabinetach Fideszu, by osiągnąć punkt kulminacyjny w wyborczym zwycięstwie, które wielu ekspertów jeszcze dwa lata temu uważało za niemożliwe. Magyar jest pierwszym od lat politykiem na Węgrzech, któremu udało się skutecznie rzucić rękawicę systemowi zbudowanemu przez Orbana i wygrać tę walkę na własnych warunkach.
Od plakatu Orbana na ścianie do jego gabinetu
Gdy Péter Magyar dorastał w Budapeszcie podczas demokratycznej transformacji Węgier, na ścianie swojego pokoju miał plakat Viktora Orbana. W tamtym czasie Orban był młodym liberalnym antykomunistą, który w 1989 roku podczas pogrzebu Imre Nagya domagał się wycofania sowieckich wojsk z Węgier. Magyar, pochodzący z wpływowej rodziny prawniczej, wstąpił do Fideszu na początku lat dwutysięcznych, wierząc w narodowo-konserwatywną wizję Orbana. Jego krewnym był Ferenc Mádl, który pełnił funkcję prezydenta Węgier w latach 2000-2005, zaś rodzice również praktykowali jako prawnicy.
Magyar ukończył prestiżowe katolickie liceum pijarskie w Budapeszcie, a następnie studia prawnicze na Katolickim Uniwersytecie Pétera Pázmánya. Już na początku kariery zawodowej zajmował się doradztwem inwestycyjnym, a od 2010 roku pracował w ministerstwie spraw zagranicznych, pełniąc funkcję dyplomaty w Stałym Przedstawicielstwie Węgier przy Unii Europejskiej w Brukseli. W 2015 roku stanął na czele zespołu dyplomatów w biurze premiera, gdzie odpowiadał za relacje węgierskiego rządu z Parlamentem Europejskim. Kolejne lata przyniosły mu stanowiska w państwowych instytucjach finansowych – od 2018 roku kierował działem prawa UE w kontrolowanym przez państwo banku Magyar Fejlesztési Bank, a od 2019 roku był prezesem centrum pożyczek studenckich Diákhitel Központ.
Przez lata kariera polityczna Pétera Magyara rozwijała się jednak w cieniu jego żony, Judit Vargi, która była jedną z najważniejszych i najbardziej popularnych przedstawicielek Fideszu. Para poznała się w kręgach partyjnych na początku lat dwutysięcznych, pobrała się w 2006 roku i doczekała trojga dzieci. Gdy w 2019 roku Varga objęła stanowisko minister sprawiedliwości, Magyar nadal pozostawał w dużej mierze postacią drugoplanową, zasiadając w radach nadzorczych państwowych spółek, takich jak Magyar Közút (zarządzająca siecią dróg krajowych) czy Volánbusz (państwowy przewoźnik autobusowy), a także w radzie nadzorczej MBH Banku, instytucji powiązanej z kręgiem biznesowym Lőrinca Mészárosa, jednego z najbliższych współpracowników Orbana.
Skandal pedofilski i rozwód, który wstrząsnął władzą
Przełom w życiu Pétera Magyara nastąpił na początku 2024 roku, gdy na Węgrzech wybuchł skandal, który zachwiał fundamentami władzy Orbana. Prezydent Katalin Novák ułaskawiła byłego zastępcę dyrektora domu dziecka w Bicske, który został prawomocnie skazany za tuszowanie przypadków wykorzystywania seksualnego nieletnich przez dyrektora tej placówki. Decyzja wywołała lawinę protestów społecznych i doprowadziła do rezygnacji Novak, a następnie Vargi, która jako minister sprawiedliwości kontrasygnowała akt łaski. Magyar i Varga byli już wówczas po rozwodzie, do którego doszło na początku 2023 roku.
Magyar, który przez lata obserwował funkcjonowanie systemu od środka, postanowił wykorzystać moment kryzysu. W lutym 2024 roku opublikował na Facebooku wpis, w którym ogłosił zerwanie z obozem władzy, stwierdzając, że „moralne dno zostało osiągnięte”. Miesiąc później ujawnił nagranie swojej byłej żony, stworzone jeszcze przed rozwodem, na którym Varga – ówczesna minister sprawiedliwości – przyznaje, że w jednej ze spraw o charakterze korupcyjnym osoby z najwyższych szczebli władzy mogły mieć wpływ na przebieg śledztwa. W wywiadzie dla węgierskiego kanału Partizan, który odbił się szerokim echem w całym kraju, Magyar oskarżył Orbana i jego sojuszników o „chowanie się za spódnicami kobiet” w aferze ułaskawieniowej i ujawnił informacje, które zgromadził dzięki swojemu bliskiemu dostępowi do rządu.
Od pojedynczego nagrania do partii TISZA
15 marca 2024 roku Magyar ogłosił zamiar utworzenia nowej platformy politycznej dla obywateli niezadowolonych zarówno z rządów Fideszu, jak i z dotychczasowej, nieskutecznej opozycji. Szybko przejął szyld istniejącej wcześniej bez większego rozgłosu Partii Szacunku i Wolności (Tisztelet és Szabadság – TISZA) i już w wyborach do Parlamentu Europejskiego w czerwcu 2024 roku jego ugrupowanie zdobyło zaskakujące 30 procent głosów, zajmując drugie miejsce za Fideszem i wprowadzając do PE siedmiu swoich przedstawicieli. Był to najwyższy wynik uzyskany przez partię spoza obozu rządzącego od 2006 roku.
Sukces w eurowyborach był dopiero początkiem. Magyar, jako europoseł X kadencji, zyskał międzynarodową platformę do krytyki rządów Orbana i budowania swojej pozycji lidera opozycji. W ciągu kolejnych dwóch lat partia TISZA systematycznie umacniała swoją pozycję, wykorzystując rosnące niezadowolenie społeczne z sytuacji gospodarczej Węgier. Według analityków kampanii wyborczej węgierskich wyborców najbardziej martwiły trzy kwestie: wysoka inflacja, kryzys gospodarczy i powszechna korupcja.
Program TISZY – między konserwatyzmem a proeuropejskością
Magyar w kampanii wyborczej przedstawił się jako polityk centroprawicowy, proeuropejski, który chce korygować kurs państwa, a nie wprowadzać liberalną rewolucję. W programie partii TISZA znalazły się obietnice odblokowania unijnych funduszy dla Węgier, które za rządów Orbana zostały zamrożone z powodu naruszeń praworządności. Chodzi o 8,4 miliarda euro z Funduszu Spójności i 9,5 miliarda euro z Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności, a także o zatwierdzenie planu niskooprocentowanej pożyczki w ramach programu SAFE na 17,4 miliarda euro.
Partia TISZA zapowiedziała odbudowę relacji z Zachodem, w tym z Unią Europejską i Polską. Anita Orban (nazwisko przypadkowe, brak pokrewieństwa z premierem), odpowiedzialna za politykę zagraniczną TISZY, podkreśliła konieczność wzmocnienia pozycji Węgier w UE i NATO oraz odbudowy „profesjonalnej i odpowiedzialnej dyplomacji”. W deklaracjach programowych partia nie odcina się jednak całkowicie od popularnych haseł Orbana – chce utrzymać ogrodzenie na południowej granicy, sprzeciwia się nielegalnej migracji i nie popiera przyspieszonej ścieżki wejścia Ukrainy do UE.
W obszarze gospodarczym Magyar obiecał niepodnoszenie podatków PIT oraz odmrożenie unijnych funduszy, a także odbudowę opieki zdrowotnej, oświaty i systemu socjalnego. Partia zadeklarowała uniezależnienie Węgier od rosyjskiej energii do 2035 roku oraz podwojenie udziału energii odnawialnej do 2040 roku. W kampanii pojawiły się także propozycje obniżenia podatku VAT od drewna opałowego i zwiększenia wydatków na ochronę zdrowia do 7 procent PKB do 2030 roku.
Wyborcza miażdżąca przewaga i rekordowa frekwencja
Niedzielne wybory parlamentarne 12 kwietnia 2026 roku przyniosły rezultat, jakiego nie przewidywały żadne przedwyborcze sondaże. Według danych Narodowego Biura Wyborczego po podliczeniu 98,67 procent głosów partia TISZA uzyskała 53,07 procent poparcia, co przełożyło się na 138 mandatów, podczas gdy Fidesz zdobył 38,43 procent głosów i 55 mandatów. Skrajnie prawicowy Ruch Naszej Ojczyzny (Mi Hazánk) wprowadził do parlamentu 6 posłów, uzyskując 5,83 procent głosów.
Wybory odbyły się przy rekordowej frekwencji wynoszącej 79,56 procent, co oznacza wzrost o prawie 10 punktów procentowych w porównaniu z poprzednimi wyborami w 2022 roku. Ponad 5,85 miliona Węgrów oddało swoje głosy, co wielu komentatorów uznało za wyraz pragnienia zmiany po szesnastu latach rządów Orbana. Partia TISZA zdobyła większość konstytucyjną wynoszącą dwie trzecie mandatów, co daje jej prawo do zmiany konstytucji oraz uchylenia ustaw przyjętych przez rząd Orbana w ciągu ostatnich szesnastu lat.
Tuż po ogłoszeniu wyników wyborczych Magyar potwierdził, że pierwszą zagraniczną podróż po zwycięstwie odbędzie do Warszawy, a następnie uda się do Wiednia i Brukseli. Wybór Warszawy jako pierwszego celu nie był przypadkowy – Magyar zapowiedział odrodzenie i rozszerzenie współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej oraz odbudowę relacji polsko-węgierskich, które za rządów Orbana uległy znacznemu ochłodzeniu.
W przemówieniu do tysięcy zwolenników zgromadzonych na brzegu Dunaju w Budapeszcie Magyar ogłosił, że jego partia otrzymała mandat, który pozwala na zbudowanie „funkcjonalnego i działającego domu dla nas wszystkich”.
– Żadna inna partia nie otrzymała dotąd tak silnego mandatu, jak TISZA – mówił Magyar, dodając, że Węgrzy „powiedzieli tak Europie”.
Koniec 16 lat rządów i wyzwania transformacji
Viktor Orban, który sprawował władzę nieprzerwanie od 2010 roku, a wcześniej był premierem w latach 1998-2002, uznał swoją porażkę w przemówieniu do zwolenników.
– Wszyscy wiedzą, że my nigdy się nie poddajemy – powiedział, ale jednocześnie stwierdził, że wyniki wyborów są jasne i bolesne dla jego partii. Przywódcy wielu krajów europejskich, w tym prezydent Francji Emmanuel Macron, pogratulowali Magyarowi zwycięstwa, a premier Słowacji Robert Fico zadeklarował gotowość do „intensywnej współpracy” z nowym premierem.
Przed Péterem Magyarem stoi jednak ogromne wyzwanie przejęcia sterów państwa po 16 latach rządów Orbana. Węgry zmagają się z wysoką inflacją, realne dochody na mieszkańca plasują kraj na samym końcu Unii Europejskiej, a gospodarka potrzebuje głębokich reform. Magyar zapowiedział, że jego pierwszym priorytetem będzie odblokowanie unijnych funduszy, które zostały zamrożone za rządów Fideszu, oraz przeprowadzenie „łatwej i pokojowej transformacji”. Węgry po 16 latach rządów Orbana stają przed szansą na nowy początek – a człowiek, który jeszcze dwa lata temu był wiernym członkiem systemu, ma być architektem tej zmiany.

