Piwo z epoki wiktoriańskiej ożyje dzięki współczesnym piwowarom

Brytyjski browar Innis & Gunn planuje odtworzyć piwo Arctic Ale, które towarzyszyło wyprawie admirała Naresa do Arktyki w 1875 roku. Oryginalny trunek o mocy 9 proc. alkoholu zostanie otwarty po 150 latach i posłuży do stworzenia limitowanej edycji nowego piwa.

  • Oryginalna butelka Arctic Ale z 1875 roku zostanie otwarta po 150 latach, by wykorzystać jej zawartość do uwarzenia nowego piwa.
  • Trunek powstał na potrzeby brytyjskiej ekspedycji polarnej admirała George’a Naresa na biegun północny.
  • Piwo zawiera 9 proc. alkoholu i sześciokrotnie więcej kalorii niż współczesne odpowiedniki, co chroniło je przed zamarzaniem nawet przy minus 40°C.
  • Nowe piwo Innis & Gunn 1875 Arctic Ale powstanie we współpracy z reaktywowanym browarem Allsopp’s Brewery, którego przodek warzył pierwowzór.
  • Limitowana edycja trafi na rynek w pubach Innis & Gunn i Allsopp, a część butelek będzie dostępna w specjalnym losowaniu dla klientów.

W Wielkiej Brytanii szykuje się niezwykłe wydarzenie dla miłośników historii i piwa. Jak poinformował dziennik „Times”, mistrz piwowarski Dougal Gunn Sharp z edynburskiego browaru Innis & Gunn zamierza otworzyć butelkę wyjątkowego trunku — Arctic Ale z 1875 roku. To piwo ma już niemal 150 lat i pochodzi z legendarnego browaru Allsopp, który w XIX wieku dostarczał alkohol na brytyjskie ekspedycje polarne.

Butelka, którą dziś posiada Sharp, jest prawdziwym rarytasem — mistrz piwowarski kupił ją ponad dziesięć lat temu na aukcji za ponad 3 tysiące funtów. Teraz planuje nie tylko ją otworzyć, ale także wykorzystać zawartość jako inspirację i materiał genetyczny do stworzenia nowego limitowanego piwa o nazwie Innis & Gunn 1875 Arctic Ale.

Oryginalny trunek powstał w czasach, gdy piwowarzy musieli tworzyć mocne, pożywne piwo, które przetrwa ekstremalne warunki dalekiej północy. Arctic Ale zawiera aż 9 procent alkoholu i jest znacznie bardziej kaloryczne od współczesnych piw — według szacunków nawet sześciokrotnie bardziej energetyczne. Dzięki temu miał być nie tylko napojem, ale też źródłem ciepła i energii dla uczestników ekspedycji arktycznej z 1875 roku, w której brali udział brytyjscy odkrywcy.

Sharp zapowiada, że nowe piwo będzie próbą odtworzenia ducha tamtej epoki. Chce wykorzystać nowoczesne technologie browarnicze, ale przy zachowaniu możliwie wiernej receptury i charakteru oryginału. Zanim jednak butelka zostanie otwarta, zostanie dokładnie zbadana – tak, by można było określić skład i właściwości piwa sprzed ponad wieku.

– Piwem należy się dzielić, szczególnie w 150. rocznicę (wyprawy). To piwo zostało uwarzone z myślą o podróży pełnej przygód i wymagającej wytrzymałości, i myślę, że słusznie czeka je jeszcze jedna podróż – do szklanki – powiedział Sharp w rozmowie z „Times”.

Na cześć historycznej wyprawy

Piwo, które pierwotnie warzono w angielskim mieście Burton upon Trent, zostało stworzone specjalnie na potrzeby ekspedycji admirała George’a Naresa, odbywającej się w latach 1875–1876. W tamtym czasie była to jedna z najbardziej ambitnych prób dotarcia do samego bieguna północnego. Trasa wyprawy prowadziła przez Cieśninę Smitha, wzdłuż zachodniego wybrzeża Grenlandii, a mimo że uczestnikom nie udało się osiągnąć ostatecznego celu, to jedna z grup ustanowiła wówczas rekord świata, docierając najdalej na północ spośród wszystkich wcześniejszych ekspedycji.

Piwo miało w tej wyprawie znaczenie dużo większe, niż mogłoby się wydawać. Było ono elementem racji żywnościowych członków załogi i stanowiło ważne źródło energii w trudnych, arktycznych warunkach. Zawierało dużą ilość niefermentowanych cukrów, które nie tylko nadawały mu gęstą, treściwą konsystencję, ale przede wszystkim sprawiały, że napój nie zamarzał nawet przy temperaturach sięgających minus 40 stopni Celsjusza. W dokumentach z epoki wiktoriańskiej opisywano je jako ciemny, bardzo gęsty napój o intensywnym smaku, który miał zapewniać ciepło i siłę w najcięższych chwilach arktycznej wędrówki.

Dziś, po niemal półtora wieku, historia tego piwa wraca do życia. Nowa edycja trunku ma powstać we współpracy z reaktywowanym browarem Allsopp’s Brewery, tym samym, który przed laty przygotowywał napój dla załogi admirała Naresa. Właścicielami browaru są Sharp i Jamie Allsopp, przy czym ten drugi jest bezpośrednim potomkiem historycznego piwowara, który stworzył oryginalną recepturę piwa na potrzeby polarnej wyprawy.

– W butelce Arctic Ale jest coś wyjątkowo romantycznego. To historia heroizmu, wytrwałości i ludzkiej odwagi – powiedział Allsopp.

Nowe piwo zostanie wprowadzone na rynek w tym roku w limitowanych ilościach w lokalach Innis & Gunn i Allsopp, a niewielka liczba egzemplarzy butelkowanych ręcznie będzie dostępna do kupienia w ramach losowania przeprowadzonego wśród klientów.

Źródło: PAP

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu