Polski przemysł amunicyjny nabiera w 2026 roku znaczenia kluczowego dla bezpieczeństwa całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej oraz wschodniej flanki NATO. Polska otrzymała 43,7 miliarda euro z unijnego programu SAFE na modernizację armii i rozwój przemysłu obronnego, co czyni nasz kraj największym beneficjentem tego instrumentu. Dzięki uruchomieniu kilkunastu gigantycznych inwestycji w produkcję amunicji wielkokalibrowej, zwłaszcza kalibru 155 mm, Polska nie tylko zaspokaja własne potrzeby, ale stopniowo staje się hubem produkcyjnym dla całego Sojuszu. W ten sposób polski przemysł amunicyjny przestaje być wyłącznie dostawcą dla własnej armii, a staje się filarem zbiorowego bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO.
Do wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie w 2022 roku polski przemysł amunicyjny, podobnie jak większość europejskich odpowiedników, funkcjonował w warunkach wieloletniego spadku zamówień i zaniechania inwestycji. Przez ostatnie trzydzieści lat Europa zamawiała amunicję w ilościach, które prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej nazywał homeopatycznymi, co oznaczało, że zdolności produkcyjne kurczyły się, a magazyny wojskowe systematycznie opróżniano. Brakowało nie tylko samych pocisków, ale także prochów, materiałów wybuchowych, korpusów i elementów zapalających, a cały łańcuch dostaw był uzależniony od kilku zewnętrznych dostawców. Polska, która na początku wojny była importerem amunicji, w ciągu zaledwie trzech lat przeszła długą drogę do odzyskania zdolności produkcyjnych, a następnie do planowania stania się eksporterem bezpieczeństwa.
Od braku zdolności do strategicznego przyspieszenia
Sytuacja zmieniła się diametralnie po 2022 roku, gdy dzienne tempo wystrzeliwania pocisków artyleryjskich przez obie strony konfliktu przekroczyło wszelkie wcześniejsze wyobrażenia. Szacuje się, że Rosja wystrzeliwała w szczytowym momencie kilkadziesiąt tysięcy pocisków dziennie, podczas gdy Ukraina kilkanaście tysięcy. Dotychczasowe europejskie moce produkcyjne wynoszące kilkadziesiąt tysięcy sztuk rocznie okazały się całkowicie niewystarczające. Państwa Sojuszu Północnoatlantyckiego zdały sobie sprawę, że bez odtworzenia zdolności produkcyjnych na kontynencie, ewentualny konflikt z Rosją na wschodniej flance byłby przegrany z powodu braku amunicji, a nie braku żołnierzy czy sprzętu.
Polska, która na początku wojny była importerem amunicji, w ciągu zaledwie trzech lat przeszła długą drogę do odzyskania zdolności produkcyjnych. Rząd przeznaczył na obronność rekordowe 4,8 procent PKB, czyli więcej niż wszystkie inne państwa NATO poza Stanami Zjednoczonymi. Polska Grupa Zbrojeniowa i inne podmioty branży zbrojeniowej otrzymały ogromne zastrzyki kapitału na modernizację i rozbudowę. W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy w Polsce uruchomiono lub przyspieszono realizację kilkunastu gigantycznych inwestycji w produkcję amunicji wielkokalibrowej, zwłaszcza kalibru 155 mm, który stał się symbolem nowoczesnej artylerii.
Gigantyczne inwestycje w kluczowych zakładach
Proces odtwarzania zdolności amunicyjnych w Polsce opiera się na kilku kluczowych filarach. Największym z nich są zakłady Mesko S.A. w Skarżysku Kamiennej i Pionkach, które otrzymały łączne dofinansowanie w wysokości 651 milionów złotych na rozbudowę zdolności produkcyjnych. Inwestycje te obejmują między innymi budowę nowoczesnych kompetencji produkcyjnych w zakresie prochów wielobazowych oraz elementów amunicji wielkokalibrowej i artyleryjskiej. Równolegle realizowane są projekty Projekt 400 i Projekt 44,7, których zakończenie planowane jest odpowiednio na 2025 i 2026 rok. Dzięki nim Mesko uzyska zdolność do produkcji prochu modyfikowanego i wielobazowego, co ma kluczowe znaczenie dla uniezależnienia Polski od dostaw prochów z zagranicy. Spółka ma w 2026 roku osiągnąć zdecydowanie większe zdolności produkcyjne w zakresie amunicji i rakiet oraz zdobyć kluczowe kompetencje, których Polska dotąd nie posiadała.
Drugim kluczowym ośrodkiem są Zakłady Metalowe Dezamet S.A. w Nowej Dębie. W 2025 roku spółka otrzymała 1,358 miliarda złotych z Funduszu Inwestycji Kapitałowych na realizację projektu rozbudowy potencjału produkcyjnego amunicji wielkokalibrowej 155 mm. W lutym 2026 roku Dezamet otrzymał ponad 150 milionów złotych wsparcia w ramach Polskiej Strefy Inwestycji, co ma wesprzeć inwestycję w rozbudowę produkcji amunicji i wzmocnić potencjał przemysłu obronnego na Podkarpaciu. Wspomniane nakłady inwestycyjne firmy związane z nowym projektem, czyli rozszerzeniem oferty o nowe typy pocisków kalibru 155 mm i zdolności produkcyjne w sferze wytwarzania korpusów do amunicji, wyniosą 450 milionów złotych.
W maju 2026 roku Ministerstwo Obrony Narodowej podpisało w Dezamecie jedną z największych umów zbrojeniowych realizowanych w ramach programu SAFE. Kontrakt z Konsorcjum PGZ AMUNICJA, którego częścią są Dezamet, Mesko, Nitro Chem, Gamrat i Belma, dotyczy dostawy kilkuset tysięcy sztuk amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm, a jego wartość przekracza 13,5 miliarda złotych netto.
Trzecim ośrodkiem odbudowy polskiego potencjału amunicyjnego jest Niewiadów Polska Grupa Militarna. Spółka, która niedawno zadebiutowała na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, otrzymała 250 milionów złotych zabezpieczonego finansowania na budowę nowoczesnej fabryki amunicji wielkokalibrowej 155 mm w zakładzie w Niewiadowie. Zgodnie z harmonogramem montaż linii technologicznych ma rozpocząć się w trzecim kwartale 2026 roku, a seryjna produkcja ruszyć jeszcze przed końcem roku. Docelowo Niewiadów planuje osiągnięcie wolumenu produkcji do 180 tysięcy zestawów amunicji rocznie, z pierwszymi dostawami możliwymi już w drugiej połowie 2026 roku.
Modernizacja i uniezależnienie od importu prochów i materiałów wybuchowych
Jednym z największych wyzwań dla polskiego przemysłu amunicyjnego, a zarazem jednym z kluczowych celów strategicznych, jest uniezależnienie się od importu kluczowych komponentów, przede wszystkim prochów i materiałów wybuchowych. Dotychczas Polska w dużym stopniu polegała na dostawach prochów z Niemiec, Hiszpanii i innych państw Europy Zachodniej, a także spoza Unii Europejskiej, co w warunkach kryzysu mogło okazać się wąskim gardłem.
W 2024 roku Mesko uruchomiło wytwarzanie prochu modyfikowanego, a w 2026 roku rozpocznie się produkcja prochu wielobazowego, która jest kluczowym składnikiem amunicji artyleryjskiej. Projekty Projekt 400 i Projekt 44,7 mają fundamentalne znaczenie dla rozwoju firmy, uniezależnienia Polski od zagranicznych dostaw oraz wzmocnienia potencjału obronnego państwa. Po ich zakończeniu Mesko będzie w stanie wytwarzać proch zarówno do własnych potrzeb, jak i potencjalnie na eksport do innych państw regionu, które również borykają się z podobnymi problemami.
Równolegle trwają inwestycje w zakładach Nitro Chem w Bydgoszczy oraz Zakładzie Produkcji Specjalnej Gamrat w Jaśle, które specjalizują się w produkcji materiałów wybuchowych i komponentów do amunicji. Oba zakłady są częścią konsorcjum PGZ AMUNICJA i otrzymały wsparcie w ramach programu SAFE.
Fundament finansowy
Ogromne inwestycje w polski przemysł amunicyjny są możliwe dzięki dwóm równoległym strumieniom finansowania. Pierwszym jest unijny program SAFE (Security Action for Europe), który ma na celu wsparcie państw członkowskich w zwiększaniu zdolności obronnych. Polska jest największym beneficjentem tego instrumentu. Na mocy umowy podpisanej w 2026 roku otrzyma 43,7 miliarda euro, czyli ponad 180 miliardów złotych, na modernizację armii i rozwój krajowego przemysłu zbrojeniowego. Środki te są udostępniane w formie preferencyjnych pożyczek, a Polska jako pierwsze państwo UE podpisała umowę ramową, co pozwoliło na szybkie uruchomienie procedur zakupowych i inwestycyjnych.
W połowie 2026 roku rząd zakończył pierwszy etap podpisywania kontraktów w ramach SAFE. Do 30 maja 2026 roku podpisano 29 umów z polskimi firmami zbrojeniowymi na łączną kwotę 78 miliardów złotych, a planowano podpisanie 40 umów o łącznej wartości 100 miliardów złotych. Łącznie w ramach programu SAFE do polskiego przemysłu ma trafić około 23,8 miliarda złotych na amunicję artyleryjską i rakietową, z czego większość została już rozdysponowana.
Drugim filarem finansowania jest Narodowa Rezerwa Amunicyjna, program wieloletni ustanowiony uchwałą Rady Ministrów z dnia 29 marca 2023 roku, która nakazała stworzenie strategicznych zapasów amunicji dla Sił Zbrojnych RP. Realizacja zawartych kontraktów ma pozwolić na szybkie osiągnięcie wymaganych zdolności przez Wojsko Polskie w zakresie artylerii. Jak podkreślił wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak Kamysz, dotychczasowy rząd z tą uchwałą nic nie zrobił, nie kupił żadnej części amunicji dla polskiego wojska, nie kupił żadnych zdolności do produkcji i nie zbudował żadnych mocy wytwórczych. Jego rząd, dysponując już środkami z SAFE i krajowymi funduszami, rozpoczął intensywną odbudowę zarówno zapasów, jak i mocy produkcyjnych.
Polska amunicja jako element europejskiego systemu bezpieczeństwa
Polski przemysł amunicyjny nie buduje swoich zdolności w izolacji. Przeciwnie, jednym z kluczowych celów strategicznych jest integracja z europejskim i transatlantyckim systemem bezpieczeństwa poprzez partnerstwa przemysłowe i technologiczne z wiodącymi graczami na rynku zbrojeniowym.
W lutym 2026 roku Niewiadów Polska Grupa Militarna podpisała umowę ramową z amerykańskim koncernem Northrop Grumman, dotyczącą wspólnej produkcji amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm. Umowa porządkuje zasady współpracy, precyzuje kwestie technologii i certyfikacji oraz przygotowuje grunt pod duże, powtarzalne dostawy dla europejskich odbiorców. Zakłady w Niewiadowie stają się ważnym ogniwem szerszego łańcucha dostaw, w którym polski przemysł ma nie tylko montować, ale współtworzyć kompetencje w zakresie wytwarzania nowoczesnej amunicji artyleryjskiej. Jednym z najbardziej innowacyjnych elementów tej współpracy jest przewidziane wykorzystanie technologii ADI, czyli austempered ductile iron, specjalnie hartowanego żeliwa sferoidalnego, którego parametry wytrzymałościowe są porównywalne ze stalą. Pozwala to skrócić cykl produkcyjny i daje dużą elastyczność skalowania, co jest kluczowe w warunkach wzmożonego popytu.
Równolegle Polska Grupa Zbrojeniowa zacieśnia współpracę z Czechoslovak Group (CSG). W 2026 roku obie grupy podpisały Framework Cooperation Agreement, które otwiera drogę do wspólnych projektów rozwojowych i produkcyjnych, koncentrując się na silnikach do bezzałogowców i rakiet, segmencie amunicyjnym oraz nowoczesnych platformach lądowych. Porozumienie umożliwia wspólny udział w programach obronnych realizowanych w ramach Unii Europejskiej i NATO, co może znacząco wpłynąć na wzmocnienie bezpieczeństwa w regionie i wschodniej flance NATO. Wiceminister aktywów państwowych Konrad Gołota podkreślił znaczenie tej współpracy, mówiąc, że wspiera budowanie takich sojuszy wewnątrz Unii Europejskiej, a dobra współpraca resortów obrony oraz przemysłów to gwarancja, że w sposób spójny buduje się stabilność i rozwój regionu.
Dezamet z kolei podpisał porozumienie ze szwedzką firmą Saab, które potwierdza intencje nawiązania potencjalnej współpracy w zakresie produkcji amunicji moździerzowej. W ramach umowy licencyjnej Dezamet mógłby pozyskać prawa do produkcji i sprzedaży w Polsce wybranych produktów Saab Bofors Dynamics Switzerland, co pozwoliłoby na uruchomienie produkcji kolejnego kluczowego typu amunicji na terenie kraju.
Niewiadów nawiązał współpracę z brytyjskimi partnerami, w ramach której brytyjsko polska wspólna inicjatywa amunicyjna ma produkować aż 130 tysięcy sztuk pocisków 155 mm rocznie dla polskiej armii. Umowa obejmuje nie tylko fizyczną produkcję pocisków, ale także transfer technologii i wymianę wiedzy, co pozwala polskim inżynierom i pracownikom budować umiejętności i wiedzę instytucjonalną, które podtrzymują zdolność produkcji amunicji, a nie tylko obsługiwać licencyjną linię produkcyjną.
Nowe fabryki i moce produkcyjne
Skala polskiego wysiłku w odbudowę zdolności amunicyjnych najlepiej oddają konkretne liczby i harmonogramy realizowanych inwestycji. W Kraśniku, w oddziale Mesko, powstaje fabryka amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm, której zakończenie prac budowlanych i uruchomienie pełnych linii zaplanowane jest na 2027 rok. Inwestycja obejmuje rozbudowę i unowocześnienie hali produkcyjnej do około 9 tysięcy metrów kwadratowych, a po zakończeniu pozwoli na wytwarzanie do 150 tysięcy korpusów amunicji 155 mm rocznie. Jest to jeden z największych tego typu projektów w Europie Środkowo Wschodniej.
W Niewiadowie powstaje fabryka amunicji 155 mm, która docelowo ma produkować do 180 tysięcy zestawów amunicji rocznie, z pierwszymi dostawami możliwymi w drugiej połowie 2026 roku. Równolegle rozwijany jest drugi strategiczny projekt, budowa fabryki amunicji 40 mm do granatników, która pochłonie około 70 milionów złotych i ma pozwolić na uruchomienie seryjnej produkcji w połowie 2027 roku.
Nowa linia będzie wytwarzać amunicję zarówno do automatycznych granatników, jak i ręcznych wyrzutni, a docelowa zdolność produkcyjna ma wynosić niemal pół miliona sztuk rocznie. Kluczowym partnerem technologicznym została singapurska firma ST Engineering, która dostarczy licencjonowaną technologię produkcji na okres co najmniej 30 lat.
W ramach ogłoszonego przez Polskę Narodowego Planu Amunicyjnego zakłada się utworzenie trzech nowych fabryk amunicji, a łączna wartość dofinansowania dla kluczowych spółek, Mesko, Dezamet, Nitro Chem i Gamrat, wynosi 2,4 miliarda złotych.
Znaczenie dla bezpieczeństwa regionalnego
Znaczenie polskiego przemysłu amunicyjnego dla bezpieczeństwa regionu wykracza daleko poza zdolność do zaopatrywania własnej armii. Polska, dzięki swoim inwestycjom, położeniu geograficznemu i relacjom międzynarodowym, staje się naturalnym hubem produkcyjnym i logistycznym dla całej wschodniej flanki NATO.
Polska jest największym i najbardziej dynamicznie rozwijającym się rynkiem obronnym w regionie Europy Środkowo Wschodniej. Wydatki na obronność sięgające 4,8 procent PKB, wobec zaledwie 2 procent wymaganych przez NATO, plasują Polskę w ścisłej czołówce Sojuszu i przyciągają uwagę największych graczy światowego przemysłu zbrojeniowego. Region przechodzi od modelu opartego na zakupie gotowego uzbrojenia do budowy własnych zdolności produkcyjnych i technologicznych, a Polska jest liderem tego procesu.
Polskie fabryki amunicji są projektowane z myślą o elastyczności i redundancji. Inicjatywa Niewiadowa Pierścień Amunicyjny to komplementarny system współpracy przemysłowej z partnerami z Polski i innych krajów europejskich, którego celem jest zapewnienie stabilnych zdolności produkcyjnych i bezpieczeństwa dostaw kluczowych komponentów. Model ten, obejmujący pełny łańcuch technologiczny związany z produkcją zestawów amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm kompatybilnych z systemami artyleryjskimi standardu NATO, ma znaczenie nie tylko dla Polski, ale dla całego Sojuszu. W warunkach kryzysu, gdyby któreś z państw członkowskich straciło zdolność do własnej produkcji, polskie zakłady mogłyby przejąć część jego potrzeb.
Polska aktywnie uczestniczy w europejskich instrumentach współpracy obronnej, w tym w programie SAFE oraz w projektach realizowanych w ramach Unii Europejskiej i NATO. Wspólne porozumienia z Czechoslovak Group, Saab, Northrop Grumman i brytyjskimi partnerami nie tylko przynoszą korzyści Polsce, ale także tworzą sieć wzajemnych zależności i zabezpieczeń. W razie konfliktu, łańcuchy dostaw amunicji między państwami regionu będą mogły być elastycznie przekierowywane tam, gdzie potrzeby są największe.
Polska rozwija technologie dual use, czyli rozwiązania cywilne adaptowane do zastosowań wojskowych. Infrastruktura podwójnego zastosowania, taka jak porty, węzły kolejowe, rurociągi, centra danych czy sieci energetyczne, pełni jednocześnie funkcje cywilne i wojskowe, a jej sprawność bezpośrednio przekłada się na zdolność do szybkiego reagowania i wsparcia sojuszników. Polski przemysł amunicyjny, zlokalizowany w różnych regionach kraju, korzysta z tej infrastruktury, co czyni go bardziej odpornym na zakłócenia.
Choć priorytetem polskiego przemysłu amunicyjnego jest dziś zabezpieczenie potrzeb Sił Zbrojnych RP, to już teraz pojawiają się pierwsze sygnały o rosnącym potencjale eksportowym. Polska zbrojeniówka ma szansę na wielki eksport. Polskie bezzałogowce i amunicja krążąca trafią do Kanady i Rumunii, systemy antydronowe San do Norwegii, a okręt Ratownik do Szwecji. W segmencie amunicji, szczególnie w kalibrze 155 mm, popyt na świecie jest ogromny, a Polska, dzięki nowym liniom produkcyjnym, może stać się ważnym dostawcą dla innych państw NATO, zwłaszcza tych, które nie dysponują własnymi zdolnościami produkcyjnymi.
Przychody Polskiej Grupy Zbrojeniowej w 2024 roku przekroczyły 3 miliardy dolarów. W 2026 roku po raz pierwszy mają przekroczyć 20 miliardów złotych, a eksport sięgnąć 1,9 miliarda złotych. Sukcesy eksportowe takich produktów jak Piorun (już w USA, Norwegii, Szwecji), Krab, Borsuk czy Baobab pokazują, że polski przemysł zbrojeniowy zyskuje uznanie na rynkach międzynarodowych. Zainteresowanie wyraziły między innymi Niemcy.
Polska może negocjować ceny na rynkach surowców i półproduktów, a następnie oferować amunicję po konkurencyjnych cenach dla innych państw Sojuszu. W ten sposób staje się nie tylko konsumentem, ale i dostawcą bezpieczeństwa, co jest nową jakością w polskiej polityce obronnej.

