Działają od 30 lat, za chwilę mogą zniknąć. Wszystko przez jedną lukę w prawie

W całej Polsce działa około 830 stacji demontażu pojazdów i zakładów przetwarzania złomu. Wiele z nich istnieje od 20–30 lat. Teraz ich przyszłość stoi pod znakiem zapytania. Ustawa z 2023 roku reformująca zasady planowania przestrzennego nie precyzuje, w której strefie planistycznej należy umieszczać tego typu działalność. Gminy interpretują przepisy na różne sposoby, a czasu na uchwalenie planów ogólnych zostało niewiele – najpóźniej do końca sierpnia 2026 roku.

  • W Polsce działa około 830 stacji demontażu pojazdów i zakładów przetwarzania złomu, wiele z nich funkcjonuje od 20–30 lat.
  • Ustawa z 2023 roku wprowadziła plany ogólne gmin, ale nie precyzuje, w której strefie planistycznej powinny znaleźć się zakłady recyklingowe, co prowadzi do różnych interpretacji samorządów.
  • Zakłady położone w strefach mieszkaniowych mogą stracić pozwolenia na działalność, a powierzchnie stref usługowych lub gospodarczych często są zbyt małe, by pomieścić duże obiekty przemysłowe.
  • Branża apeluje o pilne wydanie wytycznych interpretacyjnych lub nowelizację ustawy, aby umożliwić kontynuację działalności i ochronić miejsca pracy.
  • Utrata zakładów recyklingowych miałaby poważne skutki gospodarcze i środowiskowe, ograniczając odzysk surowców i zwiększając ilość odpadów trafiających na składowiska.

12 lutego 2026 roku podczas posiedzenia sejmowej Podkomisji ds. budownictwa, gospodarki przestrzennej i mieszkaniowej przedstawiciele branży recyklingowej alarmowali o poważnym problemie, który może dotknąć setki zakładów w całej Polsce. Adam Małyzko, prezes Stowarzyszenia Forum Recyklingu Samochodów (FORS), zwrócił uwagę na niejasności związane z ustawą reformującą zasady planowania przestrzennego, która weszła w życie we wrześniu 2023 roku.

Ustawa wprowadziła nowe narzędzia planistyczne, w tym plany ogólne gmin, które zastąpią dotychczasowe studia uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Samorządy muszą przyjąć te plany w formie uchwał do końca czerwca 2026 roku, z możliwością przedłużenia tego terminu do 31 sierpnia 2026 roku. Ustalenia planu ogólnego są wiążące przy sporządzaniu miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego i decyzji o warunkach zabudowy.

Problem w tym, że katalog stref planistycznych jest ściśle określony, ale ustawa nie precyzuje, do której z nich należy zakwalifikować zakłady przetwarzania odpadów z warsztatów samochodowych, stacje demontażu pojazdów czy zakłady przerobu złomu. Jak wskazuje Adam Małyszko, trwają już w tej sprawie spory z samorządami, a różne gminy stosują odmienne interpretacje.

Są w Warszawie stacje demontażu pojazdów przewidziane w strefie infrastrukturalnej, z kolei w innych miastach kwalifikowane są do stref usługowych lub gospodarczych – wyliczał prezes FORS.

W najgorszej sytuacji mogą znaleźć się przedsiębiorcy, których zakłady zostaną zakwalifikowane do strefy zabudowy mieszkaniowej. W takiej sytuacji wiele tego typu zakładów nie otrzyma pozwolenia na kontynuowanie działalności.

Strefy planistyczne. Katalog zamknięty, ale interpretacje dowolne

Ustawa dopuszcza wyznaczenie kilkunastu stref planistycznych. Wśród nich znajdują się między innymi:

  • strefa wielofunkcyjna z zabudową mieszkaniową wielorodzinną,
  • strefa wielofunkcyjna z zabudową mieszkaniową jednorodzinną,
  • strefa usługowa,
  • strefa handlu wielkopowierzchniowego,
  • strefa gospodarcza,
  • strefa produkcji rolniczej,
  • strefa infrastrukturalna,
  • strefa zieleni i rekreacji,
  • strefa komunikacyjna,
  • strefa otwarta.

Jak wskazują same nazwy poszczególnych stref, po zmianach przyjętych w uchwałach rad gmin o planach ogólnych, na przykład dom jednorodzinny będzie można postawić jedynie w strefie z zabudową mieszkaniową jednorodzinną. Ustawodawca nie sprecyzował natomiast, jakimi kryteriami ma kierować się gmina, decydując o zakwalifikowaniu do danej strefy niektórych obiektów.

Dla branży recyklingowej problem jest tym poważniejszy, że tego typu zakłady co 10 lat muszą odświeżać decyzję o pozwoleniu na kontynuowanie działalności. Żeby taką decyzję uzyskać, przedsiębiorca musi złożyć wniosek wraz z oświadczeniem, że działalność jest zgodna z planem ogólnym, a następnie szczegółowym planem miejscowym.

Planowane powierzchnie na przykład stref usługowych okazują się zbyt małe, aby pomieścić stacje recyklingu czy przetwarzania złomu położone obecnie na 2–3 hektarach. Taka strefa zwyczajnie nie wystarczy, by mógł tam funkcjonować tego rodzaju zakład – alarmował Adam Małyszko.

Czas ucieka. Gminy muszą uchwalić plany do sierpnia

Presja czasu dodatkowo komplikuje sytuację. Samorządy mają coraz mniej czasu na uchwalenie planów ogólnych, a dla zakładów recyklingowych „liczą się już dosłownie dni”. Organizacja zgłosiła już omawiany problem w kilku gminach.

Urzędy już teraz uprzedzają zakłady, że po przyjęciu planu ogólnego – na przykład ze stacją demontażu umieszczoną w strefie zabudowy mieszkaniowej – nie będą mogły tam kontynuować działalności.

W całej Polsce działa około 830 tego rodzaju zakładów. Wiele z nich funkcjonuje od 20–30 lat, co oznacza, że są trwale wpisane w lokalną tkankę gospodarczą i społeczną. Dla ich właścicieli i pracowników kwestia kwalifikacji do odpowiedniej strefy planistycznej ma fundamentalne znaczenie.

Postulaty branży. Jasne wytyczne lub zmiana przepisów

Podczas posiedzenia sejmowej podkomisji Adam Małyszko zaapelował do przedstawicieli Ministerstwa Rozwoju i Technologii o pilne działania.

Jeżeli nie da się w tym zakresie zmienić ustawowych przepisów, to może Ministerstwo Rozwoju i Technologii wyda wytyczne, które ułatwią kwalifikowanie stacji demontażu pojazdów do określonej strefy planistycznej, żeby było to jasne i umożliwiło uzyskanie decyzji i kontynuowanie działalności – mówił.

Głos w dyskusji zabrał również architekt Mariusz Ścisło, były prezes Stowarzyszenia Architektów Polskich. Przypomniał, że jego organizacja złożyła w ministerstwie propozycję nowelizacji ustawy planistycznej, umożliwiającej poszerzenie strefy gospodarczej i usługowej.

Obecnie nie mogą one być większe niż 5 tysięcy metrów kwadratowych. To w wielu przypadkach zdecydowanie zbyt mało, by przedsiębiorcy mogli zaczynać lub rozwijać tam między innymi działalność produkcyjną – argumentował.

Dyrektor Departamentu Planowania Przestrzennego w MRiT Michał Gil zapewnił, że resort rozwoju jest otwarty na dalsze dyskusje dotyczące wprowadzenia zmian w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, postulowanych przez stronę społeczną.

Znaczenie problemu. Gospodarcze i środowiskowe konsekwencje

Dla polskiej gospodarki kwestia utrzymania zakładów recyklingowych ma znaczenie wykraczające poza losy pojedynczych przedsiębiorców. Branża recyklingu pojazdów i przetwarzania złomu odgrywa kluczową rolę w gospodarce o obiegu zamkniętym. Zapewnia odzysk surowców wtórnych, zmniejsza zapotrzebowanie na wydobycie rud metali i ogranicza ilość odpadów trafiających na składowiska.

Likwidacja części zakładów z powodu nieprecyzyjnych przepisów planistycznych mogłaby oznaczać nie tylko utratę miejsc pracy, ale także osłabienie całego systemu gospodarki odpadami w Polsce. Tymczasem, jak wynika z dyskusji na podkomisji, problem mógłby zostać rozwiązany stosunkowo niewielkim kosztem – poprzez wydanie jasnych wytycznych interpretacyjnych lub wprowadzenie niewielkiej nowelizacji ustawy.

Czasu jest jednak niewiele. Jeśli do końca sierpnia 2026 roku gminy uchwalą plany ogólne z niekorzystnymi dla branży kwalifikacjami, setki zakładów może stanąć przed widmem zamknięcia, a ich właściciele – przed utratą dorobku życia.

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu