Niemiecki Rheinmetall i holenderski Destinus podpisali 13 kwietnia 2026 roku umowę powołującą wspólną spółkę Rheinmetall Destinus Strike Systems. Nowy podmiot, z siedzibą w Unterlüß, zajmie się produkcją pocisków manewrujących i balistycznej artylerii rakietowej dla odbiorców europejskich i państw NATO. Destinus produkuje już ponad 2 tysiące pocisków rocznie. Rheinmetall wnosi skalę przemysłową.
- Logika partnerstwa jest przejrzysta: Rheinmetall wnosi do współpracy zdolności produkcyjne na skalę przemysłową i doświadczenie w zarządzaniu wielkimi programami zbrojeniowymi. Destinus natomiast dostarcza nowatorską architekturę systemów rakietowych oraz już działający, sprawdzony w boju program produkcji seryjnej pocisków manewrujących – w tym sztandarową Rutę Block 2.
- Sztandarowy produkt Destinus to pocisk manewrujący Ruta Block 2 o zasięgu przekraczającym 450 kilometrów, głowicy o masie ponad 250 kilogramów i wielotrybowym systemie naprowadzania wykorzystującym sztuczną inteligencję. Start-up produkuje obecnie ponad 2 tysiące takich pocisków rocznie, a jego systemy zostały zweryfikowane operacyjnie na Ukrainie.
- Nowa spółka wpisuje się w szerszy europejski wysiłek zwiększenia zdolności produkcyjnych w zakresie rakiet manewrujących. W lutym 2026 roku sześć państw NATO (Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Włochy, Polska i Szwecja) podpisało list intencyjny w sprawie inicjatywy ELSA, w ramach której planuje się opracowanie taniego systemu uderzeniowego dalekiego zasięgu OWE 500+ o zasięgu 500 kilometrów i koszcie poniżej 100 tysięcy euro za sztukę.
Niemiecki koncern Rheinmetall i holenderskie przedsiębiorstwo technologii obronnych Destinus poinformowały 13 kwietnia 2026 roku o podpisaniu umowy powołującej do życia wspólną spółkę o nazwie Rheinmetall Destinus Strike Systems, która zajmie się produkcją, marketingiem i dostawami zaawansowanych systemów rakietowych, w tym pocisków manewrujących i balistycznej artylerii rakietowej, dla odbiorców europejskich oraz sojuszniczych państw NATO.
Nowy podmiot, który ma rozpocząć działalność operacyjną w drugiej połowie 2026 roku i będzie podlegał zatwierdzeniu przez organy regulacyjne, ulokowany zostanie w Unterlüß w Dolnej Saksonii, gdzie Rheinmetall dysponuje jednym z największych i najnowocześniejszych kompleksów produkcyjnych w Europie. W strukturze własnościowej spółki niemiecki koncern obejmie 51 procent udziałów, podczas gdy Destinus zachowa 49 procent. To układ typowy dla branży, w której większościowy udział daje strategiczną kontrolę, ale mniejszościowy zachowuje motywację do aktywnego uczestnictwa i dzielenia się technologią.
Industrialna skala kontra zwinność start-upu
Logika stojąca za tym partnerstwem jest przejrzysta i odzwierciedla głębokie zmiany zachodzące w europejskim przemyśle obronnym po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Rheinmetall, gigant z Düsseldorfu zatrudniający dziesiątki tysięcy pracowników i generujący przychody liczone w miliardach euro, wnosi do współpracy przede wszystkim zdolności produkcyjne na skalę przemysłową, doświadczenie w zarządzaniu wielkimi programami zbrojeniowymi oraz ugruntowaną pozycję w niemieckim i europejskim łańcuchu dostaw dla wojska. Destinus natomiast, start-up założony zaledwie pięć lat wcześniej, dostarcza nowatorską architekturę systemów rakietowych, zaawansowane technologie projektowania i przede wszystkim – już działający, sprawdzony w boju program produkcji seryjnej pocisków manewrujących.
Armin Papperger, prezes zarządu Rheinmetall, w oficjalnym komunikacie prasowym opublikowanym na stronie internetowej koncernu wskazał na konieczność rozbudowy europejskiej bazy przemysłowej w obszarze nowoczesnych systemów obronnych jako główny powód zawarcia umowy.
– Łączymy moce produkcyjne Rheinmetall i nasze doświadczenie w zarządzaniu programami na dużą skalę ze specyficzną technologią i projektowaniem systemów Destinus. W ten sposób tworzymy fundamenty pod skalowalne, operacyjne pociski, dostosowane do bieżących wymagań europejskich i sojuszniczych sił zbrojnych – powiedział Papperger, cytowany w komunikacie.
Micheil Kokoricz, współzałożyciel i dyrektor generalny Destinus, w tym samym komunikacie podkreślił, że Europa wkracza w nową fazę zwiększania produkcji rakietowej, w której o przebiegu współczesnego konfliktu decydują wolumen i opłacalność.
– Systemy rakietowe ewoluują z aktywów produkowanych w ograniczonych partiach w produkty przemysłowe. Prawdziwym ograniczeniem w Europie nie jest dziś popyt, ale zdolność produkcyjna – dodał Kokoricz.
Historia od hipersamolotów do pocisków dla Ukrainy
Destinus to firma, której początki sięgają 2021 roku, kiedy to rosyjski fizyk i przedsiębiorca Micheil Kokoricz założył w Szwajcarii przedsiębiorstwo z ambicją zbudowania hipersonicznego samolotu pasażerskiego zdolnego do lotów z prędkością pięciokrotnie przekraczającą prędkość dźwięku. Inwazja Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku radykalnie zmieniła trajektorię rozwoju firmy. Kokoricz, który po aneksji Krymu w 2014 roku wyjechał z Rosji, a po agresji na pełną skalę zrzekł się rosyjskiego obywatelstwa, postanowił skierować swoje inżynieryjne zaplecze na potrzeby obronności.
Destinus szybko przekierował swoje kompetencje w zakresie napędów odrzutowych i aerodynamiki na projektowanie i produkcję bezzałogowych systemów uderzeniowych, w tym pocisków manewrujących i amunicji krążącej. Według danych przytoczonych w komunikacie prasowym Rheinmetall z 13 kwietnia 2026 roku, Destinus produkuje obecnie ponad 2000 pocisków manewrujących rocznie w swoich europejskich zakładach, a jego systemy zostały już zweryfikowane operacyjnie i wykorzystane na Ukrainie. Firma zachowuje swoją siedzibę w Holandii i będzie nadal rozwijać oraz produkować kluczowe systemy i komponenty w swoich lokalizacjach na terenie Europy, podczas gdy wspólne przedsięwzięcie doda zdolności kwalifikacyjne i produkcję seryjną w zakładach Rheinmetall w Niemczech.
Ruta Block 2 – pocisk, który zmienił postrzeganie europejskich zdolności uderzeniowych
Sztandarowym produktem Destinus jest pocisk manewrujący Ruta Block 2, którego specyfikacja techniczna została opublikowana w styczniu 2026 roku. Według danych portalu Defense Express, Ruta Block 2 ma zasięg przekraczający 450 kilometrów, głowicę bojową o masie ponad 250 kilogramów oraz wielotrybowy system naprowadzania wykorzystujący sztuczną inteligencję, który umożliwia działanie w środowiskach zakłóconego sygnału GPS i w warunkach aktywnego przeciwdziałania radioelektronicznego.
Pocisk wykorzystuje start z pojemnika wspomaganego boosterem oraz profil lotu na małej wysokości, co utrudnia jego wykrycie przez stacje radiolokacyjne. System naprowadzania multimodalny łączy nawigację inercyjną, korelację terenu i naprowadzanie terminalne na podczerwień, co pozwala na trafienie celów punktowych z dużą precyzją niezależnie od warunków atmosferycznych i pory dnia. Głowica o masie przekraczającej 250 kilogramów umożliwia niszczenie dobrze umocnionych celów, w tym stanowisk dowodzenia, składów amunicji i systemów przeciwlotniczych.
Unterlüß – serce niemieckiej produkcji amunicji
Lokalizacja nowej spółki joint venture nie jest przypadkowa. Unterlüß w Dolnej Saksonii to największy zakład produkcyjny Rheinmetall i jedno z najważniejszych miejsc w niemieckim przemyśle zbrojeniowym. W sierpniu 2025 roku koncern uroczyście otworzył w tym miejscu nową fabrykę amunicji artyleryjskiej, której budowa trwała zaledwie 14 miesięcy i kosztowała 300 milionów euro. Zakład, który według zapowiedzi w 2027 roku osiągnie pełną wydajność na poziomie 350 tysięcy sztuk 155-milimetrowych pocisków artyleryjskich rocznie, stanie się największym tego typu obiektem w Europie.
Fabryka w Unterlüß powstała na powierzchni 30 tysięcy metrów kwadratowych i jest w znacznym stopniu zautomatyzowana, co pozwala na utrzymanie wysokiej wydajności przy relatywnie niskim zatrudnieniu. Oprócz produkcji amunicji artyleryjskiej, zakład ma również wytwarzać komponenty dla pocisków kierowanych i rakiet, co czyni go naturalnym miejscem do ulokowania produkcji systemów rakietowych nowej spółki. W uroczystości otwarcia zakładu uczestniczyli niemiecki minister obrony Boris Pistorius, minister finansów Lars Klingbeil oraz sekretarz generalny NATO Mark Rutte, co świadczy o politycznym znaczeniu tej inwestycji.
Rynek wart setki milionów euro rocznie
Zarówno Rheinmetall, jak i Destinus szacują, że rynek skalowalnych systemów uderzeniowych w Europie będzie wart w najbliższym czasie setki milionów euro rocznie, z potencjałem wzrostu do niskich miliardów w perspektywie kilku lat, w miarę jak europejskie i sojusznicze procedury zakupowe dostosowują się do nowych realiów. Współczesne konflikty, w tym wojna w Ukrainie i działania zbrojne na Bliskim Wschodzie, pokazały, że zapotrzebowanie na skalowalne systemy uderzeniowe nie jest już mierzone w ograniczonych partiach liczących kilkadziesiąt czy kilkaset sztuk, ale w tysiącach systemów rocznie, z perspektywą wzrostu do dziesiątek tysięcy w dłuższym horyzoncie.
Wspólne przedsięwzięcie skierowane będzie na szeroki rynek międzynarodowy w Europie, a także do wybranych krajów partnerskich w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. W przypadku kluczowych rynków możliwe jest zaangażowanie lokalnych partnerów przemysłowych, co ma ułatwić sprzedaż i budować długoterminowe relacje z klientami instytucjonalnymi.
Wyścig o zwiększenie produkcji rakietowej
W grudniu 2025 roku Niemcy podpisały kontrakt z MBDA i należącym do Saaba konsorcjum Taurus Systems w sprawie przygotowania seryjnej produkcji pocisku manewrującego Taurus Neo. Francja i Wielka Brytania podjęły natomiast działania mające na celu wznowienie produkcji pocisków Storm Shadow/SCALP oraz opracowanie następczej rodziny pocisków STRATUS.
12 lutego 2026 roku ministrowie obrony Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Włoch, Polski i Szwecji podpisali list intencyjny w sprawie harmonizacji i przyspieszenia rozwoju oraz pozyskiwania jednostronnych efektorów dalekiego zasięgu w ramach inicjatywy ELSA (European Long-range Strike Approach). W ramach tego samego porozumienia sześć państw członkowskich NATO zobowiązało się do opracowania taniego systemu uderzeniowego dalekiego zasięgu o kodowej nazwie OWE 500+ (One Way Effector 500 Plus), który ma osiągać zasięg 500 kilometrów, przenosić głowicę o masie do 50 kilogramów i kosztować poniżej 100 tysięcy euro za sztukę.
Wspólne przedsięwzięcie Rheinmetall i Destinus to kolejny dowód na to, że europejski przemysł obronny wszedł w fazę bezprecedensowej konsolidacji i zwiększania mocy produkcyjnych, napędzany zarówno rosnącymi budżetami zbrojeniowymi państw członkowskich NATO, jak i potrzebą uzupełnienia zapasów wyczerpanych w wyniku dwuletnich dostaw dla Ukrainy. Dla Destinus, który jeszcze kilka lat temu był mało znanym start-upem z ambitnymi planami podboju komercyjnego rynku hipersonicznego, partnerstwo z największym niemieckim koncernem zbrojeniowym oznacza legitymizację i dostęp do zasobów, które pozwolą mu konkurować z takimi gigantami jak MBDA, Lockheed Martin czy Raytheon.
Dla Rheinmetall, który w ostatnich latach konsekwentnie poszerza swoje kompetencje w obszarze systemów rakietowych – od obrony powietrznej po artylerię rakietową – przejęcie kontroli nad nowatorskimi technologiami Destinus i włączenie ich do swojego portfolio to krok w kierunku uzyskania pozycji lidera w segmencie uderzeniowych systemów dalekiego zasięgu w Europie. Nowa spółka, jeśli uzyska wymagane zgody regulacyjne, rozpocznie działalność w Unterlüß jeszcze przed końcem 2026 roku, a pierwsze seryjne egzemplarze pocisków manewrujących produkowanych wspólnie przez Rheinmetall i Destinus mogą trafić do odbiorców w 2027 lub 2028 roku.
W międzyczasie Destinus będzie kontynuować produkcję ponad 2000 pocisków rocznie w swoich dotychczasowych zakładach, a Rheinmetall będzie rozbudowywać infrastrukturę w Unterlüß, która docelowo ma osiągnąć zdolność produkcji kilku tysięcy pocisków rocznie. To tempo, które jeszcze pięć lat temu wydawało się w Europie niemożliwe do osiągnięcia. Dziś jest odpowiedzią na wojnę toczącą się za wschodnią granicą i na rosnącą świadomość, że w przyszłych konfliktach o zwycięstwie nie będą decydować pojedyncze, precyzyjne uderzenia, ale zdolność do produkowania tysięcy pocisków manewrujących miesięcznie – tanich, skalowalnych i zdolnych do penetracji nawet najnowocześniejszych systemów obrony powietrznej.
Fot. Rheinmetall

