Polska może zyskać dzięki umowie UE-Indie. Szansa dla przemysłu maszynowego i kosmetyków

UE i Indie zakończyły negocjacje umowy o wolnym handlu, tworząc strefę dla 2 mld ludzi i obniżając cła na samochody, maszyny i produkty rolno-spożywcze.

  • UE i Indie uzgodniły umowę o wolnym handlu, tworząc strefę obejmującą 2 miliardy ludzi.
  • Stawki na europejskie samochody spadną z 110 do 10 proc., cła na części samochodowe zostaną całkowicie zniesione w 5–10 lat.
  • Cła na maszyny, chemikalia i produkty farmaceutyczne zostaną w większości zniesione; obniżki obejmą także alkohol, oliwę i przetworzone produkty rolne.
  • Mechanizm ochronny zabezpiecza przed gwałtownym napływem towarów; wyłączono produkty wrażliwe, np. wołowinę, drób, mleko w proszku, ryż i cukier.
  • Szansa dla sektora maszyn, kosmetyków, sprzętu medycznego i zielonych technologii; zniesienie ceł i wzajemne uznanie badań ułatwi eksport polskich produktów.

Unia Europejska oraz Indie zakończyły negocjacje w sprawie umowy o wolnym handlu, co potwierdziła Komisja Europejska. Nowe porozumienie przewiduje stopniowe obniżanie wysokich ceł nakładanych przez Indie na towary przemysłowe pochodzące z Europy. W przypadku samochodów stawki celne mają spaść z poziomu 110 procent do 10 procent, co oznacza znaczącą redukcję kosztów importu tych produktów na rynek indyjski.

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wzięła udział we wtorek w szczycie UE-Indie w Delhi, spotykając się z premierem Indii, Narendrą Modim.

– UE i Indie zapisują się dziś w historii, pogłębiając partnerstwo między największymi demokracjami świata – powiedziała von der Leyen – podkreślając znaczenie nowej umowy dla współpracy gospodarczej i handlowej między oboma regionami – przekazano.

Porozumienie ma w przyszłości obejmować kolejne sektory przemysłowe oraz zwiększać dostęp europejskich firm do indyjskiego rynku, przy jednoczesnym utrzymaniu zasad fair trade i stopniowym dostosowywaniu regulacji prawnych po obu stronach. Wdrożenie umowy będzie stopniowe, co pozwoli przedsiębiorstwom na przygotowanie się do nowych zasad i zmian w opłatach celnych.

Szczegóły umowy

– Stworzyliśmy strefę wolnego handlu dla 2 miliardów ludzi, co przyniesie korzyści gospodarcze obu stronom. Daliśmy światu sygnał, że współpraca oparta na zasadach wciąż przynosi znakomite rezultaty – podkreśliła przewodnicząca KE.

Umowa między Unią Europejską a Indiami przewiduje stopniowe obniżanie ceł na europejskie samochody. Według Komisji Europejskiej taryfy, które obecnie sięgają 110 proc., w ciągu pięciu do dziesięciu lat mają spaść do 10 proc., a cła na części samochodowe zostaną całkowicie zniesione. W kolejnych latach zmniejszone zostaną także stawki na maszyny, chemikalia i produkty farmaceutyczne – odpowiednio z 44 proc., 22 proc. i 11 proc.

Komisja wskazuje, że umowa będzie największą liberalizacją, jaką Indie kiedykolwiek wprowadziły w handlu z jednym państwem. Przewiduje się, że obniżka ceł na 97 proc. produktów sprowadzanych z UE do Indii może podwoić unijny eksport. W 2024 roku jego wartość wyniosła 75 mld euro, z czego 49 mld euro stanowiły towary, a 26 mld euro – usługi. Umowa przewiduje także redukcję stawek celnych na produkty rolno-spożywcze, które wcześniej objęte były cłami na poziomie 36 proc.

Znaczące zmiany obejmą także alkohole. Eksporterzy wódki z UE, którzy obecnie płacą w Indiach cło do 150 proc., docelowo zapłacą 40 proc. Cła na piwo zostaną obniżone z 110 proc. do 50 proc., a na piwo bezalkoholowe ze 55 proc. do 0 proc. Stawki na wina spadną ze 150 proc. do 75 proc. w momencie wejścia umowy w życie, a później do poziomu 20 proc.

Produkty spożywcze, w tym oliwa z oliwek, również zyskają na liberalizacji. Cła na oliwę mają spaść z 45 proc. do 0 proc. w ciągu pięciu lat. Wyeliminowane zostaną także 50-procentowe cła na przetworzone produkty rolne, takie jak pieczywo czy słodycze, co zwiększy dostępność tych towarów w handlu między UE a Indiami.

Unia Europejska planuje wprowadzenie kontyngentów celnych, które pozwolą na import wybranych towarów z Indii po obniżonych stawkach celnych. W ramach tego mechanizmu do Wspólnoty będą mogły trafiać m.in. mięso baranie i kozie, kukurydza cukrowa, winogrona, ogórki, suszona cebula oraz rum z melasy i skrobi. Z liberalizacji wyłączone zostały natomiast produkty uznawane za wrażliwe na rynku europejskim, w tym wołowina, drób, mleko w proszku, etanol, czosnek, ryż oraz cukier.

Do porozumienia włączono także mechanizm ochronny, którego zadaniem jest zapobieganie zaburzeniom rynkowym w sytuacji nagłego wzrostu importu tych produktów z Indii. Rozwiązanie to ma zapewnić stabilność podaży i ceny towarów w Unii Europejskiej.

Zakończenie negocjacji nie jest równoznaczne z wejściem umowy w życie. Tekst porozumienia wymaga najpierw weryfikacji prawnej oraz tłumaczenia na wszystkie języki urzędowe UE. Dopiero po tych etapach Komisja Europejska będzie mogła przedstawić dokument państwom członkowskim oraz Parlamentowi Europejskiemu w celu podpisania i zawarcia umowy. Porozumienie stanie się obowiązujące po jego ratyfikacji przez Indie, co jest niezbędnym warunkiem formalnym dla wejścia w życie ustaleń.

Co to oznacza dla Polski?

Otwarcie indyjskiego rynku stwarza możliwości dla polskich producentów w różnych branżach, od maszyn, sprzętu medycznego i zielonych technologii, po kosmetyki i produkty spożywcze. Jak wynika z wstępnych szacunków resortu rozwoju i technologii oraz raportu Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, zniesienie barier celnych i wzajemne uznawanie wyników badań bezpieczeństwa mogą zwiększyć konkurencyjność polskich firm na tym rynku. Raport Polskiej Agencji Inwestycji Zagranicznych wskazuje, że w segmencie kosmetycznym najczęściej sprzedawane są preparaty upiększające, kremy do pielęgnacji stóp, produkty przeciwsłoneczne oraz kosmetyki do makijażu.

– Przede wszystkim chcę zwrócić uwagę na to, że mamy praktycznie całkowite wyłączenie kwestii rolnych, więc tutaj nie ma absolutnie powodu do obaw, takich jak były w przypadku Mercosuru – podkreślił wiceminister spraw zagranicznych Ignacy Niemczycki.

Z danych GUS wynika, że w okresie od stycznia do listopada 2025 roku Polska eksportowała do Indii towary o wartości 1,37 mld dol., zbliżoną do poziomu całorocznego 2024 roku, który wyniósł 1,44 mld dol. Największy udział w eksporcie miały maszyny i urządzenia mechaniczne (399,53 tys. dol.), metale nieszlachetne (257,65 tys. dol.), produkty mineralne (163,36 tys. dol.) oraz produkty chemiczne (118,29 tys. dol.).

Zniesienie 20-procentowych ceł na część produktów oraz uproszczenie procedur związanych z certyfikacją bezpieczeństwa mogą ułatwić polskim przedsiębiorstwom konkurowanie z globalnymi koncernami. Eksperci przewidują, że szczególnie sektor kosmetyczny i producenci specjalistycznego sprzętu mogą zyskać znacząco dzięki rosnącej klasie średniej w Indiach, która zwiększa popyt na produkty wysokiej jakości. Otworzenie rynku stwarza także przestrzeń dla wzrostu eksportu maszyn, technologii przemysłowych i produktów chemicznych, które dotychczas miały ograniczone możliwości w regionie.

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu