Wartość eksportu rolno-spożywczego z Polski osiągnęła w 2025 roku rekordowe 58,4 mld euro (248 mld zł), rosnąc o 8,6 proc. rok do roku. Coraz wyraźniej rysuje się nowy strategiczny kierunek ekspansji – Afryka, gdzie wzrost popytu napędzają demografia, urbanizacja i zmiana wzorców konsumpcji. Już 60 proc. eksportu polskiej pszenicy trafia na rynki afrykańskie, a rozmowy z Marokiem otwierają drogę dla drobiu i miodu.
- Polski eksport produktów rolno-spożywczych osiągnął w 2025 roku historyczny poziom 58,4 mld euro, co oznacza wzrost o 8,6 proc. w porównaniu z 2024 rokiem. Dodatnie saldo wymiany handlowej zwiększyło się o 10,2 proc. do 19,8 mld euro. Głównymi czynnikami wzrostu były wyższe ceny żywności na rynkach międzynarodowych oraz odbudowa popytu w Unii Europejskiej.
- Unia Europejska pozostaje fundamentem polskiego eksportu – w 2025 roku trafiło tam 75 proc. całkowitej wartości wywozu (43,9 mld euro), o 10 proc. więcej niż rok wcześniej. Największym odbiorcą są Niemcy (14,8 mld euro), następnie Francja (4 mld euro) i Niderlandy (3,4 mld euro). W strukturze towarowej dominują mięso i przetwory (22 proc.), ziarno zbóż (11 proc.) oraz tytoń i wyroby tytoniowe (10 proc.).
- Eksport do krajów pozaunijnych wyniósł 14,5 mld euro (25 proc. całości) z dynamiką 3 proc., ograniczaną przez umocnienie złotego względem dolara. Głównymi odbiorcami pozostają Wielka Brytania (4,4 mld euro), Ukraina (1,2 mld euro) i USA (838 mln euro). Znaczący wzrost odnotowano na rynkach afrykańskich – do Demokratycznej Republiki Konga o 35 proc., a także w Azji Południowo-Wschodniej.
- Afryka staje się strategicznym kierunkiem ekspansji ze względu na demografię (najmłodszy i najszybciej rosnący kontynent), urbanizację i zmianę wzorców konsumpcji w kierunku żywności przetworzonej i produktów białkowych. Aż 60 proc. polskiej pszenicy trafia na rynki afrykańskie, głównie do Nigerii (1 mln ton) i RPA (500 tys. ton). W minionym sezonie Polska pobiła rekord w eksporcie zbóż – 12,2 mln ton, z czego połowę stanowiła pszenica.
- We wrześniu 2025 roku wizyta ministra rolnictwa Maroka zaowocowała przełomowymi ustaleniami – trwa proces certyfikacji polskiego drobiu i miodu przez marokańskie służby weterynaryjne, a także rozmowy o eksporcie sadzeniaków ziemniaków. Obecny eksport do Maroka to ok. 70 mln euro rocznie. W Algierii, mimo protekcjonistycznej polityki, polski eksport rolno-spożywczy sięga 240 mln euro (głównie zboże i mleko w proszku), a powstająca spółka joint-venture Unia.dz będzie montować na miejscu polskie maszyny rolnicze.
Polski handel zagraniczny produktami rolno-spożywczymi osiągnął w 2025 roku bezprecedensowy poziom. Z danych opracowanych przez Biuro Analiz i Strategii Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa wynika, że wartość sprzedaży za granicę wyniosła 58,4 mld euro, co w przeliczeniu na złote daje 248 mld. To o 8,6% więcej niż w 2024 roku, kiedy eksport zamknął się kwotą 53,8 mld euro.
Równolegle wzrósł także import żywności, który osiągnął poziom 38,6 mld euro (164 mld zł), notując wzrost o 7,8%. Dzięki temu dodatnie saldo wymiany handlowej zwiększyło się o 10,2% i ukształtowało na poziomie 19,8 mld euro, czyli 84 mld zł. To potwierdza, że sektor rolno-spożywczy pozostaje jednym z filarów polskiej gospodarki, a przewaga eksportu nad importem systematycznie rośnie.
Głównymi czynnikami wzrostu były wyższe średnie ceny żywności na rynku międzynarodowym – wskaźnik FAO Food Price Index był w 2025 roku o 5,2 pkt wyższy niż rok wcześniej – oraz odbudowujący się popyt konsumpcyjny na rynku Unii Europejskiej. Kluczowe znaczenie miało także utrzymanie przez Polskę silnej pozycji w europejskich łańcuchach dostaw.
Unia Europejska pozostaje fundamentem. 75% eksportu trafia na wspólny rynek
Największym odbiorcą polskiej żywności niezmiennie pozostaje rynek unijny. W 2025 roku do krajów członkowskich trafiły towary o wartości 43,9 mld euro, co stanowi 75% całkowitego eksportu i oznacza wzrost o 10% w porównaniu z 2024 rokiem.
Najważniejszym partnerem handlowym pozostają Niemcy, które kupiły polskie produkty rolno-spożywcze za 14,8 mld euro. To oznacza, że co czwarta złotówka z eksportu żywności trafia do naszego zachodniego sąsiada. Kolejne miejsca zajmują Francja z wynikiem 4 mld euro i Niderlandy – 3,4 mld euro. Wysokie pozycje zajmują także Czechy (2,9 mld euro) i Włochy (2,8 mld euro).
Na unijny rynek sprzedawano przede wszystkim tytoń i wyroby tytoniowe (4,9 mld euro, wzrost o 3%), mięso drobiowe (4,2 mld euro, wzrost o 26%), papierosy (3,9 mld euro, wzrost o 9%), ryby i przetwory (2,9 mld euro, wzrost o 7%), produkty mleczne (2,8 mld euro, wzrost o 12%), mięso wołowe (2,7 mld euro, wzrost o 37%) oraz czekoladę i wyroby czekoladowe (2,5 mld euro, wzrost o 21%).
Rynki pozaunijne. Wolniejszy wzrost, ale nowe perspektywy
Eksport do krajów pozaunijnych, tak zwanych krajów trzecich, osiągnął w 2025 roku wartość 14,5 mld euro, co stanowi 25% całkowitego wywozu. Dynamika wzrostu wyniosła 3% i była niższa niż w przypadku rynku unijnego, głównie z powodu umacniającego się złotego względem dolara amerykańskiego, co ograniczało konkurencyjność cenową polskich produktów.
Głównymi odbiorcami poza Unią Europejską pozostają Wielka Brytania (4,4 mld euro), Ukraina (1,2 mld euro) oraz USA (838 mln euro). Na rynki krajów trzecich sprzedawano przede wszystkim mięso i przetwory inne niż drobiowe (1,6 mld euro), mięso drobiowe (1,1 mld euro), produkty mleczne (1,1 mld euro), czekoladę i wyroby czekoladowe (1,0 mld euro) oraz pieczywo i wyroby piekarnicze (975 mln euro).
Na szczególną uwagę zasługuje rozwijający się eksport na niektóre rynki pozaunijne. Znaczący wzrost wartości odnotowano w eksporcie do Demokratycznej Republiki Konga (o 35% rok do roku), Serbii (o 34%), Kosowa (o 25%), Albanii (o 28%) oraz na rynek ukraiński (o 23%). Istotnie zwiększył się też handel produktami rolno-spożywczymi z niektórymi krajami Azji Południowo-Wschodniej – Tajwanem (wzrost o 53%), Filipinami (o 21%), Wietnamem (o 19%), Koreą Południową (o 18%) czy Malezją (o 15%).
Afryka kierunkiem strategicznym. Demografia i zmiana wzorców konsumpcji
Eksperci zwracają uwagę na rosnące znaczenie Afryki jako kierunku ekspansji polskiego sektora rolno-spożywczego. Wzrost eksportu na ten kontynent ma charakter strukturalny, a nie krótkookresowy, co oznacza, że polscy producenci mogą liczyć na stabilny i długotrwały popyt.
Głównymi motorami tego wzrostu są demografia, urbanizacja i zmiana struktury konsumpcji. Afryka to najmłodszy i najszybciej rosnący kontynent świata, a wraz z rozwojem miast i wzrostem zamożności mieszkańców zmieniają się ich preferencje żywieniowe. Rośnie zapotrzebowanie na żywność przetworzoną i produkty białkowe, w tym mięso i nabiał – czyli dokładnie te kategorie, w których Polska ma silną pozycję eksportową.
Doskonałym przykładem potencjału tego rynku jest eksport polskiej pszenicy. Jak wynika z danych Gdańskiej Giełdy Zboża, aż 60% polskiego ziarna trafia na rynki afrykańskie, głównie do Nigerii (1 mln ton) i Republiki Południowej Afryki (500 tys. ton). W minionym sezonie Polska pobiła rekord w eksporcie zbóż, wysyłając w świat 12,2 mln ton ziarna, z czego połowę stanowiła pszenica.
Drzwi do Afryki Północnej otwierają się szerzej
We wrześniu 2025 roku Warszawę odwiedził minister rolnictwa Maroka Ahmed El Bouari, co zaowocowało przełomowymi ustaleniami dla polskiego eksportu. Rozmowy dotyczyły przede wszystkim ułatwień w sprzedaży polskiej żywności do tego kraju, który zmaga się z dynamicznym wzrostem demograficznym i potrzebuje coraz większych ilości produktów spożywczych.
Najważniejszym osiągnięciem wizyty było uzgodnienie podpisania umowy o bezpośredniej współpracy marokańskiego Narodowego Biura ds. Bezpieczeństwa Żywności (ONSSA) z Głównym Inspektoratem Weterynarii (GIW). W najbliższym czasie ONSSA powinna wydać certyfikaty uznające zgodność polskiego drobiu i miodu z normami marokańskimi. Dyskutowano również możliwość eksportu z Polski do Maroka sadzeniaków kwalifikowanych – ziemniaków przeznaczonych do uprawy, spełniających wysokie standardy jakości. W Maroku nie są one dostępne, a ich import z Polski mógłby znacząco zwiększyć lokalną produkcję.
Obecnie polski eksport do Maroka wynosi około 70 mln euro rocznie w artykułach rolno-spożywczych, podczas gdy import z Maroka to głównie owoce i warzywa za około 120 mln euro oraz nawozy za około 115 mln euro. Wdrożenie ustaleń z wizyty ministra może przyczynić się do zrównoważenia wymiany handlowej i nawet kilkukrotnego zwiększenia eksportu polskiej żywności do tego kraju.
Delegacja marokańska odwiedziła także zakład firmy Polmlek w Lidzbarku Warmińskim – spółki, która w 2024 roku zakupiła marokańską mleczarnię Jibal. To przykład bezpośredniej inwestycji polskiego kapitału w Afryce, która otwiera drogę do dalszej ekspansji na tym rynku.
Algieria. Wyzwania i szanse w kraju protekcjonistycznej polityki
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w Algierii, która prowadzi politykę silnie protekcjonistyczną. Jej celem jest zmuszenie eksporterów do inwestowania na miejscu – między innymi poprzez blokowanie importu gotowych produktów. To sprawia, że polskie artykuły rolno-spożywcze nie mogą oficjalnie trafiać na algierski rynek. W praktyce jednak często pojawiają się w sklepach w wyniku przemytu z Francji czy Hiszpanii – algierscy pośrednicy kupują je w Marsylii, Paryżu bądź Alicante.
Import żywności dopuszczany jest wyłącznie w zakresie, który nie stanowi konkurencji dla lokalnej produkcji. Z kolei maszyny rolnicze mogą być kupowane wyłącznie przez rolników na własny użytek, a handel dystrybucyjny jest zakazany, choć popyt na nie jest bardzo duży.
Odpowiedzią na tę politykę jest powołanie spółki joint-venture Unia.dz, której udziałowcami są polski producent maszyn rolniczych Unia oraz prezes organizacji Unia Algierskich Inwestorów Ahmed Ferkane . Unia.dz będzie importować części do maszyn, a następnie montować je na miejscu. Docelowo 30% komponentów ma być wytwarzanych w Algierii. Produkcja powinna ruszyć jeszcze w 2026 roku.
Mimo tych trudności polski eksport do Algierii sięga 694 mln euro, z czego 240 mln euro stanowią produkty rolno-spożywcze – głównie zboże i mleko w proszku. Silną pozycję w tym segmencie ma Mlekovita, która dostarcza proszek mleczny na tamtejszy rynek.
Kenia i inne rynki Afryki Subsaharyjskiej
Potencjał afrykańskiego rynku dostrzegają także inni gracze. W Kenii przemysł spożywczy i napojów ma największy udział w produkcji przemysłowej kraju, wynoszący około 40%. Siła tego sektora wynika z przesunięcia wzorców konsumpcyjnych w kierunku żywności mrożonej i przetworzonej oraz wysokich wskaźników wydatków gospodarstw domowych – przeciętne kenijskie wydatki na żywność i napoje wynoszą 45% wynagrodzenia.
To pokazuje, że afrykańscy konsumenci, choć dysponują niższymi dochodami, przeznaczają ich znaczącą część na żywność, co stwarza ogromne możliwości dla eksporterów oferujących produkty w przystępnych cenach.
Co eksportujemy? Struktura towarowa polskiego wywozu
W strukturze towarowej eksportu w 2025 roku największy udział stanowiło mięso, przetwory mięsne i żywiec – 22% wartości wywozu. W tej kategorii dominowały produkty drobiowe (51%), następnie wołowe i cielęce (28%) oraz wieprzowe (17%).
Drugą pozycję zajmowało ziarno zbóż i przetwory (11% wartości eksportu). W tej grupie dominującą rolę (71%) odgrywały przetwory zbożowo-mączne, w tym głównie wyroby piekarnicze – chleb, bułki, ciasta i ciastka. Ze zbóż najczęściej wywożona była pszenica i kukurydza.
Kolejne miejsca zajmowały tytoń i wyroby tytoniowe (10% eksportu), wyroby cukiernicze i cukier (8%), produkty mleczne (7%), ryby i przetwory rybne (6%), warzywa i przetwory warzywne (5%), owoce (4%) oraz kawa, herbata i kakao (3%).
Perspektywy i wyzwania
Mimo bardzo dobrych wyników, sektor stoi przed poważnymi wyzwaniami. Jednym z najważniejszych są wahania kursów walut. W 2025 roku umocnienie złotego względem dolara amerykańskiego ograniczało dynamikę wzrostu eksportu na rynki pozaunijne, gdzie rozliczenia często dokonywane są w dolarach.
Kolejnym wyzwaniem są rosnące koszty produkcji, napięcia handlowe i polityczne, w tym dyskusje wokół umowy Mercosur i potencjalnych ograniczeń eksportowych, a także presja regulacyjna w Unii Europejskiej.
Dla polskich producentów kluczowe znaczenie ma dywersyfikacja rynków zbytu. Oparcie eksportu głównie na Unii Europejskiej, choć stabilne, niesie ryzyko uzależnienia od koniunktury w kilku kluczowych krajach. Dlatego tak ważne jest rozwijanie sprzedaży na rynkach afrykańskich i azjatyckich, które oferują ogromny, wciąż niewykorzystany potencjał.
KOWR od lat wspiera polskich przedsiębiorców w ekspansji zagranicznej, organizując stoiska narodowe na targach, misje handlowe i spotkania biznesowe. W 2024 roku zrealizowano 131 przedsięwzięć promocyjnych dla ponad 500 polskich firm, a plany na 2026 rok zakładają 28 stoisk narodowych i 160 aktywności dla ponad 700 przedsiębiorców. Działania te obejmują już 5 kontynentów i ponad 24 kraje.
Czas patrzeć na południe
Rekordowy wynik eksportu w 2025 roku to nie tylko statystyka, ale przede wszystkim sygnał, że polski sektor rolno-spożywczy jest konkurencyjny, potrafi odnaleźć się w zmiennych warunkach rynkowych i ma potencjał do dalszego wzrostu. Coraz wyraźniej rysuje się też nowy, strategiczny kierunek ekspansji – Afryka.
Zmiany demograficzne, urbanizacja i ewolucja wzorców konsumpcji na tym kontynencie tworzą popyt na produkty, które Polska potrafi wytwarzać w dużych ilościach i wysokiej jakości. Przykłady Maroka, Algierii czy krajów Afryki Subsaharyjskiej pokazują, że sukces wymaga jednak elastycznego podejścia – czasem bezpośredniego eksportu, czasem inwestycji, a czasem dostosowania się do lokalnych regulacji.
Pytanie na kolejne lata brzmi nie „czy”, ale jak długo uda się utrzymać tak wysoką dynamikę i czy polscy producenci zdołają wykorzystać szanse, jakie otwierają się na rynkach afrykańskich. Jedno jest pewne – czas patrzeć na południe, nie tylko na wschód i zachód.
Fot. Pexels
Opracowano na podstawie: danych Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR), analiz czasopisma „Przemysł Spożywczy” (2/2026), raportów Gdańskiej Giełdy Zboża, informacji Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz publikacji branżowych.

