Kanadyjscy inwestorzy nie uratowali fabryki. Teraz Starka idzie pod młotek

Szczecińska Fabryka Wódek Starka została wystawiona na sprzedaż w publicznym przetargu z wyceną 106,3 mln zł. W skład przedsiębiorstwa wchodzą unikalne piwnice do starzenia alkoholu, około 3 tys. beczek – w tym egzemplarze z 1947 roku – oraz historyczne receptury z XIX wieku. Upadłość ogłoszono 3 lata temu po odrzuceniu przez sąd układu z kanadyjskimi inwestorami. Oferty można składać do 1 czerwca 2026 roku.

  • Przedmiotem sprzedaży jest nie tylko fabryka, ale marka z kilkusetletnią tradycją i unikalnymi aktywami. Pełnomocnik właściciela Bartosz Groele podkreśla, że oficjalna wycena 106,3 mln zł to tylko punkt odniesienia – realna wartość jest wyższa. Na potencjał składają się kompleks produkcyjno-magazynowy z piwnicami do starzenia, 3 tys. beczek starzonej wódki (w tym z 1947 roku) oraz wyłączne prawa do produkcji Starki w Polsce według oryginalnych receptur.
  • To szansa na odbudowę międzynarodowej marki premium w segmencie alkoholi wysokoprocentowych. Starka ma potencjał, by konkurować z Żubrówką, Stumbrasem czy Moskovskaya. Jej atutem jest historia – możliwość opowiedzenia konsumentom o kilkusetletniej tradycji, beczkach leżakujących od czasów powojennych i recepturach z XIX wieku. W segmencie premium to narracja decyduje o cenie.
  • Przetarg potrwa do 12 czerwca 2026 roku, a wadium wynosi 5 mln zł. Oferty należy składać wyłącznie na piśmie do 1 czerwca. W przypadku kilku ofert możliwa będzie dodatkowa licytacja. W branży mówi się o zainteresowaniu zarówno krajowych koncernów spirytusowych, jak i międzynarodowych graczy szukających wejścia do segmentu alkoholi premium.

Obecna sytuacja przedsiębiorstwa wynika z problemów finansowych, które narastały przez ostatnie lata. W 2012 roku firmę przed bankructwem uratowali inwestorzy z Kanady, jednak przed trzema laty sąd odrzucił złożoną przez Kanadyjczyków propozycję układu i wydał postanowienie o upadłości. W momencie tych wydarzeń spółka miała do spłaty 66 mln zł zobowiązań. Finalnie syndyk doprowadził do publicznego przetargu ofertowego, obejmującego całe przedsiębiorstwo, co daje możliwość kontynuowania działalności przez nowego inwestora. Upadłość nie oznacza końca marki – wręcz przeciwnie, przetarg ma właśnie na celu znalezienie podmiotu, który podejmie produkcję i odbuduje pozycję Starki na rynku.

Oficjalna wycena SFW Starka wynosi ponad 106,3 mln zł, jednak – jak podkreślają osoby zaangażowane w proces sprzedaży – nie oddaje ona w pełni realnej wartości projektu. Bartosz Groele, pełnomocnik właściciela, cytowany przez Fakt.pl, wskazuje, że oficjalna wycena stanowi jedynie punkt odniesienia i powinna być traktowana jako minimalna wartość.

– To nie tylko kontynuacja produkcji, ale możliwość zbudowania silnej, międzynarodowej marki premium – powiedział Bartosz Groele.

Na wartość przedsiębiorstwa składa się kilka kluczowych elementów, które wykraczają poza standardową wycenę majątku trwałego. Po pierwsze, kompleks produkcyjno-magazynowy z piwnicami do starzenia alkoholu, które są unikalne w skali kraju. Po drugie, około 3 tys. beczek starzonej wódki, w tym egzemplarze datowane nawet na 1947 rok. To nie są zwykłe zapasy – to starzejący się od dziesięcioleci alkohol, który z każdym rokiem zyskuje na wartości i którego nie da się szybko odtworzyć.

Zapisz się do newslettera!

Wyłączne prawa do produkcji Starki w Polsce

Istotną częścią aktywów są również wartości niematerialne. Obejmują one znaki towarowe, wzory przemysłowe oraz historyczne receptury sięgające XIX wieku. Z perspektywy rynku spożywczego i segmentu alkoholi premium kluczowe znaczenie ma także fakt, że spółka posiada wyłączne prawa do produkcji Starki w Polsce w oparciu o oryginalne receptury i procesy technologiczne. To oznacza, że żaden inny podmiot nie może legalnie produkować wódki pod tą nazwą według oryginalnej receptury. Dla potencjalnego inwestora to bariera wejścia dla konkurencji i gwarancja unikalności produktu.

Marka Starka ma potencjał, by konkurować na międzynarodowym rynku alkoholi premium z takimi markami jak polska Żubrówka, litewski Stumbras czy rosyjski Moskovskaya. Jej atutem jest nie tylko smak i jakość, ale przede wszystkim historia – możliwość opowiedzenia konsumentom o kilkusetletniej tradycji, o beczkach leżakujących od czasów powojennych, o recepturach przekazywanych z pokolenia na pokolenie. W segmencie premium to właśnie ta narracja decyduje o cenie.

Procedura przetargowa jest ściśle określona. Oferty na zakup przedsiębiorstwa należy składać wyłącznie na piśmie najpóźniej 1 czerwca 2026 roku. Składając ofertę, oferent zobowiązany jest wpłacić wadium w wysokości 5 mln zł. Rozstrzygnięcie przewidziano na 12 czerwca 2026 roku, gdzie w przypadku kilku ofert możliwa będzie dodatkowa licytacja. To relatywnie krótki okres, co sugeruje, że syndyk i pełnomocnik właściciela spodziewają się poważnych oferentów, którzy są już przygotowani do transakcji.

Dla potencjalnych inwestorów kluczowe pytanie brzmi: czy Starka to marka, którą da się odbudować? Historia polskich alkoholi wysokoprocentowych zna przypadki zarówno sukcesów, jak i porażek. Z jednej strony Żubrówka, która po zmianie właściciela i inwestycji w marketing stała się globalnym hitem. Z drugiej strony – wiele innych marek, które po upadku zakładów produkcyjnych zniknęły z rynku na zawsze. Starka ma kilka atutów, które wyróżniają ją na tle innych: unikalny proces starzenia w beczkach, długą historię i silne skojarzenia z polskością. W erze rosnącego zainteresowania konsumentów autentycznymi, rzemieślniczymi produktami, to może być przepis na sukces.

Dla kogo Starka? Inwestorzy krajowi i zagraniczni już się przyglądają

Choć oficjalnie nie ujawniono nazw potencjalnych nabywców, w branży mówi się o zainteresowaniu zarówno ze strony krajowych koncernów spirytusowych, jak i międzynarodowych graczy, którzy szukają sposobu na wejście do segmentu alkoholi premium. Polska jest największym rynkiem wódki w Europie, a marka z taką historią jak Starka pojawia się na sprzedaż niezwykle rzadko. Dla inwestora z zagranicy to okazja, by przejąć nie tylko fabrykę i zapasy, ale przede wszystkim markę z ugruntowaną pozycją, którą można rozwijać na rynkach eksportowych.

Przetarg to także test dla polskiego rynku kapitałowego i inwestorów prywatnych. Czy znajdzie się podmiot, który dostrzeże wartość w tradycyjnym, starzejącym się alkoholu i postawi na jego rozwój? Czy Starka podzieli los innych polskich marek, które po upadku komunizmu zniknęły z półek? Odpowiedź poznamy 12 czerwca 2026 roku.

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu